Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Proste rytuały na nadchodzący nowy rok.

Jak wiemy od zawsze chcielibyśmy kontrolować swoje życie tak aby było dla nas wygodne i mieli na wszystko czas, no ale niestety okazuje się, że czas jest określony i nasza podzielność uwagi jest ograniczona. Nie możemy być w dwóch miejscach na raz jeżeli nie mamy rozwiniętego daru bilokacji, albo robić piętnastu rzeczy na raz, bo jeśli nawet uda nam się, to będą one wykonane w jakości chińskiej zabawki. W dzisiejszym poście chciałbym przedstawić Ci, proste rytuały, które warto wykonać na nadchodzący Nowy Rok, i pomogą Ci w osiąganiu kolejnych celów noworocznych. 1. Płonące kwadraciki. 20 grudnia (czyli dzisiaj) wycinamy 13 kwadracików o rozmiarze takim aby dosłownie cokolwiek napisać. Piszemy na nich swoje cele, ale w czasie przeszłym. Gotowe rozpisane karteczki składamy tak aby nie widzieć co w nich jest napisane, wrzucamy do miseczki mieszamy i losujemy jedną. Nie otwieramy jej. Poprostu rzucamy w ogień i pozwalamy spłonąć. Powtarzamy tak każdego kolejnego dnia, aż do 1 stycznia, gdy...

Wizualizacja/afirmacja

 




Jeśli miałeś w życiu cel i nagle straciłeś go z oczu to ten wpis Cię zainteresuje. Wizualizacja a inaczej afirmacja to wyobrażanie siebie podczas sukcesu. To działa! Możecie nie wierzyć ale podczas wizualizacji mózg nastraja się że osiągnie swój cel. 

Wyobraźcie sobie że cały świat jest przeciwko Wam. Nie chce się żyć, a jedynym skokiem (i to nie z szczęścia) jaki się chce zrobić to skok prosto z mostu bod pociąg. A teraz wyobraźcie siebie jako szczupłą osobę która jest pewna siebie, a wszystkie dziewczyny patrzą się na was i krzyczą "O jejku to ona!", "Co za figura!". Chce Wam sie żyć! Ćwiczycie i nagle patrzycie na wagę że liczba nie spada lub straty wagi są nie wielkie. Wtedy chce Wam się powiesić i żałujecie kilku dni ćwiczeń.

Uwierzcie mi, wtedy kiedy zakładałem bloga rok lub dwa lata temu też miałem okresy "zguby". Na początku posty same wchodziły na pulpit jednak z czasem straciłem wenę. Myślałem że to żmudny obowiązek. A tu nagle nie! Przecież stworzyłem bloga dla przyjemności więc pomyślałem aby zawalczyć o tą przyjemność! Skasowałem wszystkie posty które napisałem na odczepne i zacząłem od nowa.

Teraz zrobię porównanie tego co było przedtem i tego co jest teraz:

Przedtem:                                                              Teraz:

O wyświetleń na blogu,                                        Około 5 wyświetleń dziennie, 

Pozycja nie widoczna w przeglądarce              Rekord 198 w skali miesiąca

                                                                                 Średnia 10 pozycja w przeglądarce

                                                                                 Rekord to 8 pozycja


Zmiany są wielkie. Ale jak to możliwe? To wszystko dzięki Wizualizacji. Wyobraziłem siebie przeglądającego piękne statystyki bloga. A teraz to robię! Czasami zastanawiam się czy ja teraz sobie tego nie wizaulizuję. 😅 Musicie siebie wyobrazić takim jakim chcecie być, tak jak pisarz wyobraża sobie że pisze bestseller tak i wy osiągniecie sukces.


Mam nadzieję że wam to pomogło.

Pozdrawiam

BPW

Komentarze

Popularne